O grillowaniu z moimi małymi Przyjaciółmi

Czwartek spędziłem z Szymkiem i z Mateuszkiem, w piątek byłem na spacerku z Darią. Wczoraj byłem na urodzinkach Blanki, a dziś…

Dziś jest kolejne spotkanie Maluszków z zespołem Downa. Po raz pierwszy spotkaliśmy się ze sobą tylko dlatego, że każdy z nas ma dodatkowy chromosom, tylko dlatego, że szukaliśmy siebie nawzajem, a teraz… jesteśmy prawdziwymi Przyjaciółmi. My – jako dzieci trzymamy się ze sobą i nasi rodzice, też bardzo się lubią. To jest naprawdę niesamowite! Gdyby nie to, że wszyscy mamy zespół, nigdy pewnie byśmy się nie spotkali, a tak poznaliśmy się, bardzo polubiliśmy i już nie możemy bez siebie żyć!

Pierwsze godziny spędzamy na świeżym powietrzu. Jest ciepło, słonecznie i bardzo przyjemnie 🙂

W czasie burzy znajdujemy schronienie w altance. Jest nas dużo – Ciocia Monia, Wujek Jarek, Sylwia, Tomek i Adaś, Ciocia Asia, Wujek Piotrek i Amelka, Ciocia Edyta, Wujek Michał i Mateuszek, Ciocia Edyta, Wujek Artur, Martynka i Maja, Ciocia Beatka, Wujek Adam, Pola i Lenka, Ciocia Iza i Maksio, Mama, Tata, Antoś i ja 🙂 ale wszyscy mieścimy się pod daszkiem 🙂

Po burzy jest ciepło, ale mokro, więc przenosimy się do domku 🙂

Niestety nie wszyscy dotarli na nasze spotkanie. Pozdrawiamy więc Agatkę, Darię, Maję, Mateuszka, Szymka, Justina i Oskarka. Buziaki i do zobaczenia następnym razem!


Wpis “O grillowaniu z moimi małymi Przyjaciółmi” został skomentowany 2 razy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *