Spotkania z Przyjaciółmi są super!

Znowu stoję!

Znowu stoję!

Dzisiaj dzionek mam lajtowy… wstaję rano, choć nie tak super wcześnie jak zwykle. O 9:40 zaczynam rehabilitację, ale to rzut beretem od nas, więc nie muszę się spieszyć. Wyspany i najedzony dojeżdżam na czas, a nawet przed czasem. To jest moja pora! Przynajmniej przez pierwsze 20-25 minut. Ćwiczę uśmiechnięty od ucha do ucha, a nawet głośno się śmieję. Serio. Po tym czasie, zaczynam się buntować, wyrywać, uciekać. Ale ogólnie, nie jest źle 🙂

Jest czas na intensywne ćwiczenia i jest czas na zabawę :)

Jest czas na intensywne ćwiczenia i jest czas na zabawę 🙂

I tyle pracy na dziś. Wychodząc zamieniam dwa słówka z moją kumpelką Darią, która właśnie przyjechała na zajęcia. Pędzę dalej. Mamy do załatwienia kolejne świstki w ramach akcji „świadczenie pielęgnacyjne”. Padaka! 2:0 dla nas i tyle z załatwiania na dziś. Kolejny punkt programu jest o wiele bardziej przyjemny. Kierunek Morena, kierunek Mateuszek. Ostatnio mam strasznie mało czasu, bo albo ćwiczę, albo załatwiam z Mamą papierzyska, ale dziś jakimś cudem udaje mi się wygospodarować odrobinę wolnego na odwiedziny u Przyjaciół. Najpierw spotykam się z Mateuszkiem. Hurrra!Mati i ja …a potem jedziemy do Pruszcza na spotkanie z Amelką, Majką i Adasiem. Hurrra! Ciocia Asia ugotowała dla nas spaghetti. Wszyscy jedzą, gryzą, połykają. Ja nie. Otworzyłem dzioba, po czym wszystko wyplułem. Leniuszek ze mnie, nie lubię gryźć. Mama zmiksowała mi, żebym się skusił. Skusiłem. Otworzyłem buzię i… znów wszystko wyplułem. Nie lubię nowych smaków. A szkoda!

A ponieważ jutro mam wolne, żadnych ćwiczeń, lekarzy, niczego… to idę na spacer po Parku Oliwskim z nową koleżanką Alicją. Jeszcze się nie znamy i strasznie się cieszę na nasze jutrzejsze spotkanie-poznanie 🙂


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *