Śpiewam i tańczę

Tydzień temu w Skarszewach było rozpoczęcie roku szkolnego. Dzisiaj mam już normalne poniedziałkowe zajęcia, czyli muzykę z p. Mateuszem, Salę Doświadczania Świata z p. Sylwią, psychologa – nową panią Asię i pedagoga – p. Kasię.

Zaczynamy od muzyki. Dzisiaj jest dużo moich zespołowych Przyjaciół, czyli sami swoi. No i pamiętam, że p. Mateusza znam i lubię, więc nie mam tremy jak w ubiegłym tygodniu. MuzykoterapiaA w ogóle to jestem dzisiaj strasznie roztańczony. Rodzice oglądają filmik i nie mogą wytrzymać ze śmiechu, więc jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć mój popis, to znajdziecie go na samym dole tego wpisu.

Na drugich zajęciach jestem u p. Sylwii, z którą ćwiczę swoje rączki. Jak będą sprawne, to potem będzie im łatwiej pisać. Póki co jest całkiem nieźle. Głównie dlatego, że ja to bardzo lubię – rysować, malować, lepić. Dobrze trzymam więc ołówek, rysuję kreski i koła, koloruję i lepię z plasteliny.

Kolejne zajęcia mam z psychologiem. Niestety nie ma już p. Kasi Kwiatkowskiej, z którą uwielbiałem pracować. Zamiast niej jest nowa p. Asia. Powoli się poznajemy, a tymczasem Mama czeka na korytarzu.

Ostatnie zajęcia są z p. Kasią. Trzy kolory – żółty, zielony i czerwony mam już opanowane. Dzisiaj przechodzimy do niebieskiego. Jak go ogarnę, wejdziemy w matematykę.


No i po zajęciach. Zamiast do domu, jadę do mojej koleżanki Majki. Majka i Amelka są już przedszkolakami, właśnie wróciły z przedszkola i samodzielnie zjadają obiad. Prawdziwe z nich zuchy! Ja tylko patrzę w niemym zachwycie, ale zupki i tak nie spróbuję.

Ja, Amelka i Maja

Ja, Amelka i Maja

Wieczorem idę jeszcze z Tatą i z Antosiem na zajęcia logopedyczne do p. Agaty. Pracuję ładnie, uczę się „dźwięków domowych”, czyli odgłosu wydawanego przez odkurzacz („wwww”, czyt.”wrrrr”) i przez wodę („bul bul”), czytam samogłoski, mówię „jajo”…

A już jutro, pierwsze po wakacyjnej przerwie zajęcia prowadzone Metodą Krakowską. Będzie bolało, bo przez całe dwa miesiące obijałem się najprawdziwszy Obibok!

PS W najbliższą środę mój Przyjaciel Jasiek ma poważną operację serducha. Zadanie dla Was… każdy robi to, co potrafi najlepiej – trzyma za niego kciuki, wysyła ciepłe myśli, modli się. Bądźcie z nim, tak jak ja jestem!


Jeden komentarz do wpisu “Śpiewam i tańczę

  1. Nie mogę pozostać obojętna wobec takiego tańca 🙂 bosko, super, fajnie, aż same nogi się rwą i chce się dołączyć 🙂 Stasiu sprawiłeś, że już do końca dnia będę mieć dobry humor 🙂 Nie znam drugiego takiego dzieciaka jak Ty 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *